You are currently viewing Angielski biznesowy online — co odróżnia praktyka biznesu od standardowego nauczyciela?
Miss Business English

Angielski biznesowy online — co odróżnia praktyka biznesu od standardowego nauczyciela?

Praktyk biznesu czy standardowy nauczyciel?

Sala konferencyjna. Drugi koniec stołu — prawnicy, analitycy, dyrektor finansowy koncernu. Due diligence w toku. Każde słowo ma swoją cenę.

Wtedy nie myślisz o gramatyce.

Myślisz o tym, żeby nie powiedzieć za dużo. Żeby nie zgodzić się na warunki, które za tydzień będą boleć, i żeby brzmieć pewnie, kiedy druga strona naciska.

Przez lata byłam po tej stronie stołu. Negocjacje, procesy sprzedaży, zamykanie transakcji z międzynarodowymi koncernami. Angielski biznesowy był narzędziem — ale narzędziem, które musiało świetnie działać pod presją.

Dlatego teraz uczę moich uczniów inaczej. 

Największy błąd polskich profesjonalistów

Nie gramatyka. Kalkowanie z polskiego.

Brzmisz poprawnie, ale obco. Druga strona rozumie każde słowo, ale coś nie gra. Tracisz wiarygodność, zanim dojdziesz do sedna.

W biznesie to kosztuje.

Przykład? „Please make an offer for us” — kalka z „proszę złożyć nam ofertę”. Powinno być: „Please send us a proposal” lub „Make us an offer”.

Albo: „I will contact with you in next week” — kalka z „skontaktuję się z tobą w przyszłym tygodniu”. Powinno być: „I will contact you next week” albo „I’ll be in touch next week”. Dwa słowa za dużo — ale w uszach native speakera brzmi nienaturalnie i obco. 

To nie są poważne błędy językowe. To są błędy, które wpływają na to, jak cię odbierają.

Czego nie nauczysz się na standardowej lekcji Business English z nauczycielem

Jak zamknąć deal.

Jak prowadzić rozmowę na międzynarodowych targach, kiedy masz 10 minut i jedną szansę.

Jak negocjować cenę bez palenia za sobą mostów.

Jak brzmi due diligence od środka — jakie pytania padają, czego nie mówić, jak przejąć kontrolę nad rozmową.

Albo jak przejść rozmowę kwalifikacyjną po angielsku w firmie, do której chcesz się dostać.

Tego nie ma w podręczniku. Bo autorzy podręcznika nie siedzieli po tej stronie stołu. Ja tak.

Jak wygląda angielski biznesowy z praktykiem

Nie ćwiczymy dialogów z książki. Pracujemy na realnych scenariuszach — takich, z których możesz skorzystać następnego dnia w pracy.

Targi branżowe. Prezentacja dla zarządu. Trudna rozmowa z klientem, który nie chce zapłacić. Negocjacje, których nie możesz zawalić.

Oczywiście ćwiczymy język angielski. Ale uczysz się też, jak myśleć, jak prowadzić rozmowę, jak osiągać cel.

Dwadzieścia lat w międzynarodowym biznesie. Setki rozmów po angielsku, które — jak to w życiu — nie zawsze kończyły się sukcesem, ale zawsze do niego zbliżały.

To jest materiał, z którego uczę.

Co dalej

Jeśli chcesz angielskiego, który sprawdza się w prawdziwym biznesie — popatrz na możliwości wspólnej nauki.

Masz pytania — napisz maila: info@missbusinessenglish.pl

Dodaj komentarz